środa, 28 grudnia 2011

Zastrzyk energii - dla ciała

Wystarczyły trzy dni świąt abym czuła się bardziej zmęczona niż zwykle. W TV usłyszałam zdanie - pierwszy i drugi dzień świąt to czas, kiedy możemy odpocząć po świątecznym szaleństwie. Muszę przyznać, że dokładnie tak to wygląda. Wszystko zaczyna się bardzo niewinnie, a tuż przed wigilią można zaobserwować szaleńczy bieg po prezenty lub brakujące składniki spożywcze. Nic dziwnego, że potem pragniemy już tylko odpocząć. Ale wbrew pozorom lenistwo też potrafi być męczące ;) Bez względu na to czy spędzamy ten czas w jednym domu, czy na odwiedzaniu rodziny, pod koniec czujemy, że zwyczajnie brakuje nam sił.
Przyszedł więc czas na odzyskanie energii. Będę jej przecież potrzebować na sylwestrową noc :)


Chłodny prysznic to strzał w 10! Otoczona zapachami orzeźwiających owoców, naprawdę poczułam przypływ energii :)


Obowiązkowa maseczka do twarzy, która nada skórze promiennego wyglądu np. błotna. Może być również chłodząca lub energetyzująca.


Lekki, naturalny manicure. Taka zmiana z "ciężkiego" koloru niezwykle odświeża. No i oczywiście oczyszczająca woda mineralna oraz dieta owocowa :)

3 komentarze:

  1. no niestety święta są męczące ale też przyjemne :)
    zapraszam
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma to jak maseczka! Muszę sobie też dziś zrobić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. You are so gorgeous. Love your style and blog so much. Please follow my blog...

    ♥Love from Antalya♥

    http://antalya-magnificent-city.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń